Jak marki komunikują się w czasach pandemii? Zobacz największe perełki

 
Nie wiem, skąd w człowieku taka dziwna cecha, ale zauważcie, że dzieła wybitne, znaczące, przyciągające uwagę i tej uwagi warte tworzy najczęściej wtedy, kiedy warunki są niesprzyjające. Większość znanych malarzy została odkryta dopiero, kiedy zeszli z tego świata, bezprecedensowe dzieła literackie pisarze tworzyli przymierając głodem, kompozytorzy kostnieli z zimna lub głuchli, zapisując nuty swych arcydzieł.
 

Tę tragiczną listę można by ciągnąć jeszcze długo, bo w każdym z nas jest jakaś cecha, która sprawia, ze stajemy się kreatywni, pomysłowi – po prostu sprytni – kiedy nie opływamy w splendor i dostatki. Raczej wysokim wynikom pracy twórczej sprzyja, kiedy twórcę coś uwiera, boli, przeszkadza mu w skupieniu.

Dlatego kiedy ogłoszono lock-down zacząłem zacierać ręce. Wiedziałem bowiem, że dzięki niemu wystąpi wysyp kapitalnych, kreatywnych kampanii PR i działań komunikacyjnych, że znów będzie się czym inspirować i co podziwiać. I wiecie co? Nie przeliczyłem się ani trochę. Od wielkich marek po lokalnych przedsiębiorców – naprawdę spora liczba firm wykazała się kreatywnością, ale także wrażliwością i empatią, wpisując się rewelacyjnie ze swoimi działaniami w ogólnoświatowy kontekst.

Przykład pierwszy z brzegu: w Dallas w USA księgarnia The Wild Detectives przekształciła się w… biuro podróży. Genialny „hłit maketingowy” wskazujący klientom ważny aspekt czytania, które przecież może z powodzeniem zastąpić podróż – szczególnie, kiedy wszyscy są uziemieni. Koncept bardzo ciekawy, moim zdaniem do wykorzystania w pełni także w czasach post-pandemicznych, kiedy jednak obawy przed dalekimi podróżami z pewnością pozostaną.

Zatem mieszkańcy Dallas dowiedzieli się, że można podróżować bez wychodzenia z domu. A jak zachęcano do pozostania w domach Europejczyków. Genialny sposób – moim zdaniem – znaleźli studenci z Miami Ad School w Europie. Stworzyli oni kampanię, w ramach której na billboardach Netflix prezentowane są spoilery najbardziej popularnych programów. Aby nie dowiedzieć się, jak potoczy się akcja ulubionego serialu, trzeba było pozostać w domach, gdyż na ulicy można było ją wyczytać z billboardów. Genialne, a do tego sam Netflix nie miał nic wspólnego z tymi działaniami.

Więcej kreacji należących do tej kampanii znajdziecie w artykule na Boredpanda.

A jeśli o zachęcaniu do pozostania w domu mowa, to kapitalny sposób na to znalazły Thai Airliness. Po prostu zmieniły swój program lojalnościowy, w którym za wylatane mile zbierało się punkty, które można wymienić na zniżki. Ta sama aplikacja, która dotąd śledziła podróż pasażera, teraz zaczęła zapisywać miejsce jego przebywania. Jeśli przez 4 godziny było ono niezmienne, użytkownik otrzymywał 1 milę. Nie ruszając się więc z miejsca można było zebrać każdego dnia 8 mil do wymiany na zniżki.

Pozostając jeszcze na chwilę w obrębie #safety i #socialdistancing warto zwrócić uwagę na dwie kampanie. W jednej No Frills, kanadyjska sieć supermarketów wydała album z 12 utworami, inspirowanymi hitem “A Cart Apart”, których celem jest… promowanie dystansu społecznego i przypominanie, jak należy zachowywać się w miejscach publicznych w czasie pandemii. Oto oryginalna piosenka “A Cart Apart”.

Drugi pomysł wart uwagi to świetny wynalazek: połączenie mydła ze stoperem. No prawie… Bo jak tu nauczyć każdego, ile to jest dokładnie 20 sekund, przez który to czas powinien myć ręce, aby pozbyć się wirusa. Okazuje się, że wystarczy stworzyć kostkę mydła, która… rozpuści się po 20 sekundach. Wtedy dłonie można już spłukać. Proste. A jakże! I genialne. Może tylko mało wygodne…

A jak najłatwiej zebrać środki na szczytny cel? Dać ludziom choć namiastkę tego, za czym tęsknią. A kiedy tęsknią za kinem, kawiarnią, koncertem? To wystarczy dać im choć zapach tych miejsc. Z takiego założenia wyszła firma Earl of East i stworzyła serię świec zapachowych pachnących kinem, pubem i festiwalem muzycznym. Dochód ze sprzedaży świec zasilał fundusz pomocy na rzecz walki z pandemią. Zabawne, przyjemne, pożyteczne i świetne do dotarcia z marką do zupełnie nowych klientów.

Zapisz się na newsletter

Siedziba w Polsce

E-mail: hello@lightbe.pl
Tel: (+48) 884 343 854
Adres: Czerniakowska 107 lok. 34
00-718 Warszawa

Siedziba w Tajlandii

E-mail: hello@lightbe.pl
Tel: (+66) 065 21 10 13 41
Adres: Serenity Wongamat, Pattaya City, Bang Lamung
District, Chon Buri 20150